FB

Dankowice k. Jordanowa Śląskiego - grób „wampirzycy” czy straconej skazanej?

W październiku 1935 r. doszło też do interesującego znaleziska, na wzniesieniu położonym około 1 km na wschód od miejscowości Jordanów. Odsłonięto wówczas zalegający na głębokości 0,7 m szkielet ludzki. Ujawnienie tego grobu zostało przypisane tzw. pochówkowi wampirycznemu lub czarownicy, a ówcześni wydatowali je na okres wczesnego średniowiecza. Należy w tym miejscu zadać pytanie czy słusznie? Archeolodzy dziś są sceptyczni co do interpretacji tego typu odkryć. Niemal wszystkie groby atypowe automatycznie utożsamiane są z mogiłami „wampirów” lub grobami o cechach „antywampirycznych”. Z podobnych pobudek znalezisko koło Jordanowa Śląskiego zostało zakwalifikowane jako grób wampira/czarownicy. Niemniej jednak w tym przypadku nowe światło na interpretację powyższego odkrycia rzuca XVIII-wieczna mapa wojskowa, o której istnieniu znalazcy szkieletu nie mieli zapewne pojęcia. W miejscu wykopania szczątków ludzkich na granicy Jordanowa i Dankowic można dopatrzeć się symbolu szubienicy kolankowej oraz podpisu Galgenberg, czyli Góra Szubieniczna. Na podstawie kształtu czaszki określono, że w odnalezionym grobie szczątki należą najprawdopodobniej do kobiety. Zmarła została pochowany w trumnie, przy czym jej kości były dobrze zachowane. Czaszka leżała w nogach, co świadczy, iż zmarła została przed lub po śmierci ścięta. Odkryto również sporych rozmiarów gwoździe do trumny. Zachował się też wyrok zatwierdzający karę śmierci z 1736 r., którą wykonano najpewniej na tym miejscu straceń. Stracono wówczas pewnego sodomitę. W świetle powyższego zapewne mamy tutaj więc do czynienia z grobem straconej skazanej, a nie czarownicy czy „wampirzycy” i w 1935 r. doszło do niewłaściwej interpretacji znaleziska.

Artykuł został opublikowany w: „Pomniki Dawnego Prawa“, z. 37, marzec 2017, s. 42-55. Cały artykuł można znaleźć tutaj.

Wyślij link